Nielegalne napisy i malunki na elewacjach budynków, mostach czy w przejściach podziemnych to wciąż wyzwanie, z którym mierzą się miejskie jednostki w Katowicach. Choć forma i częstotliwość incydentów zmieniają się, to jednak skala zjawiska utrzymuje się wciąż na poziomie wymagającym konkretnych działań. Miasto nie pozostaje więc bierne – zarówno Miejski Zarząd Ulic i Mostów, Komunalny Zakład Gospodarki Mieszkaniowej, jak i Zakład Zieleni Miejskiej konsekwentnie reagują, wdrażając zarówno rozwiązania naprawcze, jak i prewencyjne.
Codzienna walka z nielegalnym graffiti
– Graffiti w przestrzeni publicznej to problem, z którym mierzymy się niemal każdego tygodnia – mówi Piotr Handwerker, dyrektor MZUiM w Katowicach. – Zależy nam na tym, by infrastrukturę mostowąi przejścia podziemne utrzymać w dobrym stanie technicznym i estetycznym, dlatego prowadzimy bieżące działania i sięgamy po bardziej trwałe rozwiązania, takie jak powłoki antygraffiti – dodaje dyrektor.
W ostatnich miesiącach MZUiM zrealizował szereg działań porządkowych i zabezpieczających na terenie miasta. Powłoki antygraffiti nałożono m.in. na: trzy przejścia przy ul. Kościuszki (Zgrzebnioka, Drozdów, Słowików), most na ul. Zaopusta oraz przejście podziemne przy ul. Sokolskiej, przy Śląskich Technicznych Zakładach Naukowych. Zakończone zostały również prace porządkowe na kładce w ciągu al. Walentego Roździeńskiego przy ul. Uniwersyteckiej.
Obiekty, którymi zarządza MZUiM, nie uniknęły w ostatnich miesiącach aktów wandalizmu – doszło m.in. do kilkukrotnej dewastacji i kradzieży oświetlenia w przejściach podziemnych przy ul. Żurawiej oraz przy ul. Bohaterów Monte Cassino (rejon ul. 1-go Maja). Łączny koszt napraw i odtworzenia oświetlenia w tych obiektach wyniósł ok. 28 000 zł.
Dodatkowo w bieżącym roku przeprowadzono kolejne czyszczenie obiektów inżynierskich z graffiti – umyto i odświeżono elementy konstrukcji wiaduktu nad Velostradą nr 6 oraz mostu w ciągu ul. Zaopusta nad rzeką Mleczną.
Zarząd podkreśla, że zastosowane powłoki nie zapobiegają powstawaniu nowych malunków, ale znacząco ułatwiają ich usunięcie bez uszkadzania podłoża – wystarczy użycie myjki ciśnieniowej z gorącą wodą.
Monitoring i współpraca z policją
Ze względu na powtarzające się akty wandalizmu, MZUiM sukcesywnie występuje o objęcie konkretnych miejsc monitoringiem. Tak było m.in. z przejściem przy ul. Sokolskiej, gdzie kamera została zamontowana w listopadzie ub.r. W przypadku stwierdzenia dewastacji, MZUiM zgłasza sprawę policji i współpracuje ze służbami, udostępniając m.in. nagrania z miejskich kamer.
– Monitoring to dodatkowe narzędzie, które pomaga nie tylko identyfikować sprawców, ale też działa odstraszająco – mówi Piotr Handwerker. – Ważne jest, aby mieszkańcy wiedzieli, że reagujemy szybko, a przestrzeń publiczna jest chroniona – dodaje dyrektor katowickiego MZUiM.
Dzięki współpracy z policją udało się złapać m.in. sprawców aktu wandalizmu w przejściu podziemnym przy ul. Żurawiej, przy ul. Kościuszki czy też moście na ul. Zaopusta.
Działania prewencyjne w przestrzeni miejskiej
Katowice stawiają także na legalną sztukę uliczną. Miejsca takie jak przejścia podziemne przy Stadionie Śląskim, „Dąb Kościół” czy też przejście przy ul. Markiefki i Bogucickiej zyskały nowe murale tworzone przez profesjonalnych artystów. W opinii miasta, takie działania skutecznie przeciwdziałają aktom wandalizmu i podnoszą estetykę przestrzeni.
Wspaniałym przykładem działań, które wypełniają zarówno rolę edukacyjną, prewencyjną,
jak i artystyczną, a nawet terapeutyczną jest cykl murali, które powstały w przejściu podziemnym przy ul. Chorzowskiej. W ten sposób dzięki Fundacji ISKIERKA i Akademii Sztuk Pięknych w Katowicach dzieci z oddziałów onkologicznych mogły przenieść swoje emocje, marzenia i nadzieje na miejskie ściany.
Reakcja KZGM: szybkie usuwanie i działania zapobiegawcze
Z problemem nielegalnych malunków na ścianach budynków mierzy się również Komunalny Zakład Gospodarki Mieszkaniowej w Katowicach. Działania podejmowane są zarówno na podstawie zgłoszeń mieszkańców, jak i w ramach regularnych kontroli.
– Choć skala zjawiska jest mniejsza niż kilka lat temu, wandalizm nadal się zdarza, a niektóre akcje mają wręcz charakter zorganizowany – mówi Marcin Gawlik, dyrektor Komunalnego Zakładu Gospodarki Mieszkaniowej w Katowicach. – Na szczęście dla miejskich elewacji w większości przypadków działa efekt psychologiczny. Kiedy pseudoartyści widzą, że napis nie utrzymuje się zbyt długo i jest szybko usuwany przez naszych pracowników, to tracą motywację do kolejnych działań. By pomalowane sprayem ściany nie wpływały zachęcająco na innych wandali, działamy na bieżącoi w większości przypadków do około 7-10 dni odnawiamy elewacje – dodaje dyrektor KZGM w Katowicach.
Co ważne, pracownicy zakładu nie usuwają samego napisu, ale często malują całą ścianę
do wysokości ok. 2–2,5 metra, co pozwala zachować spójny wygląd i ograniczyć widoczność poprawek. KZGM stosuje również w swoich zasobach powłoki antygraffiti – szczególnie przy kompleksowych remontach kamienic. Tak było m.in. w przypadku budynku przy ul. Gliwickiej 4 czy ul. Opolskiej 13.
Specjalne procedury dla zabytków
Zupełnie innym wyzwaniem są zabytkowe lub ceglane elewacje, których nie można pokryć farbą – w takich przypadkach konieczne jest czyszczenie z wykorzystaniem specjalistycznego sprzętu (np. parowych myjek wysokociśnieniowych), co wiąże się z dodatkowymi kosztami i często wymaga zaangażowania zewnętrznych firm. Obecnie na liście obiektów wymagających takiego czyszczenia znajduje się ok. 15 budynków.
Bezpieczeństwo pracowników i pomoc służb
Zdarza się, że pracownicy usuwający napisy są narażeni na agresję ze strony wandali. W przypadku potencjalnie niebezpiecznych interwencji KZGM występuje o asystę policji lub straży miejskiej.
Dzięki współpracy z policją wielokrotnie udało się złapać sprawców aktów wandalizmu, którzy „ozdobili” mury kamienic w zasobach KZGM. Jednym z ostatnich przykładów jest skuteczna akcja w Bogucicach – dotycząca budynku przy ul. Katowickiej 8, gdzie autorów pseudodzieła ujęto 9 kwietnia na gorącym uczynku.
– Reagujemy szybko, ale równie ważna jest reakcja społeczna. To, jak wygląda nasze otoczenie, zależy od nas wszystkich. Dlatego kluczowe znaczenie ma również obywatelska postawa mieszkańców: zgłaszanie incydentów i brak przyzwolenia na niszczenie wspólnej przestrzeni – mówi dyrektor katowickiego KZGM Marcin Gawlik. – To, w jakim otoczeniu żyjemy, zależy także od naszej reakcji. Pamiętajmy, że każdy akt wandalizmu to realny koszt, a te pieniądze mogłyby zostać przeznaczone na coś znacznie bardziej pożytecznego – dodaje dyrektor KZGM w Katowicach.
Wandale nie oszczędzają też parków, a nawet…psich wybiegów
Także katowicki Zakład Zieleni Miejskiej na co dzień zmaga się z różnymi aktami niszczenia wspólnej przestrzeni. Najczęściej ofiarą wandali pada mała architektura – palone są kosze na śmieci, niszczone ławki czy tablice z regulaminami. Jednak zdarzają się także poważniejsze sytuacje. Pod koniec zeszłego roku w ciągu zaledwie miesiąca w Parku Wełnowieckim spłonęły dwie altany – wielu mieszkańców nie może zrozumieć takiego aktu wandalizmu. Ogień strawił miejsca, które służyły odpoczynkowi i integracji mieszkańców. Sprawców nadal nie ujęto. Każdy taki incydent to nie tylko dodatkowe koszty, ale także czas, który pracownicy mogliby poświęcić na pielęgnację zieleni.
W Dolinie Trzech Stawów pracownicy muszą systematycznie usuwać graffiti, które regularnie pojawia się na ławkach. Na skwerze Krzysztofiaka wandale „ozdobili” mural – konieczne było jego dokładne czyszczenie. Często zamalowywane są też tablice informacyjne i regulaminy znajdujące sięm.in na psich wybiegach.
Katowice nieustannie podejmują działania mające na celu poprawę estetyki przestrzeni publicznej i ograniczenie zjawiska wandalizmu. Choć z problemem nieestetycznych i często wulgarnych napisów mierzą się niemal wszystkie dzielnice miasta, dzięki kompleksowemu podejściu Katowice skutecznie ograniczają skalę tego zjawiska.
W działaniach tych wykorzystywane są nowoczesne i różnorodne rozwiązania, oparte również
na doświadczeniach europejskich. Obejmują one m.in. stosowanie powłok antygraffiti, monitoring miejsc szczególnie narażonych na wandalizm, współpracę z policją i miejskimi instytucjami, a także działania edukacyjne zwiększające świadomość mieszkańców oraz wspieranie legalnych form wyrazu artystycznego. Takie podejście pozwala nie tylko sprawnie usuwać skutki wandalizmu, ale przede wszystkim zapobiegać jego powstawaniu.
Opracowanie: Katowicka Agencja Wydawnicza
