Nowy rok się jeszcze na dobre nie zaczął, a w Katowicach już mamy starcie tytanów i prawdziwe wyzwanie dla publiczności teatralnej. Orwell i Szekspir na jednej scenie. „Rok 1984” i „Hamlet”. Tylko jeden aktor mógł się tego podjąć, zatem tylko jeden aktor to zrealizuje. W niedzielę, 18 stycznia, w katowickim Teatrze Korez możemy stać się częścią tego bezprecedensowego maratonu.
To wydarzenie to rzadka okazja, by zobaczyć, jak jeden aktor w jeden wieczór, na jednej scenie przechodzi drogę od ofiary Wielkiego Brata do mściciela z Elsynoru. Kto siądzie w pierwszym rzędzie, nie zapomni tego wieczoru do końca życia.
To też test wytrzymałości aktorskiej i emocjonalny rollercoaster dla widza. Peadar de Búrca, irlandzki aktor i reżyser od lat związany ze Śląskiem, rzuca wyzwanie samemu sobie, prezentując dwie ikony literatury w jeden wieczór. W dodatku błyskotliwie (i nie bez humoru) łącząc klasyczne teksty z całkiem współczesnymi problemami.
Artyści widzą więcej i czują wcześniej – działają jak system wczesnego ostrzegania. De Búrca w obu monodramach pokazuje, jak informacja staje się narzędziem władzy: w „1984” – jawnie dyscyplinuje, w „Hamlecie” – nie pozwala odetchnąć. Co ciekawe, opisując świat nadmiaru, artysta sam kreuje nadmiar wrażeń. Czy to cyniczna gra z publicznością? A może tylko taki wstrząs jest w stanie nas obudzić?
To jak myślicie, czy po mrokach totalitaryzmu będziemy mieć jeszcze siły na wejście w szalony świat duńskiego księcia?
Runda Pierwsza: 1984
Niedzielny wieczór otworzy precyzyjna wiwisekcja totalitaryzmu. Zanurzymy się w świecie inwigilacji, autocenzury i „dwójmyślenia”. W monodramie opartym na „Roku 1984” George’a Orwella, de Búrca przenosi mechanizmy znane z książki na dzisiejsze doświadczenie informacyjne. Spektakl operuje narracją pierwszoosobową, szybkim montażem scen i projekcjami, aby pokazać, jak język staje się narzędziem władzy. Peadar de Búrca wciela się tu w Winstona Smitha – człowieka, który w nieludzkim systemie desperacko szuka skrawka prywatności, miłości i godności.
Krytycy są zgodni – to mocna, hipnotyzująca pozycja. To Orwell odarty z dystansu, podany w surowej, wstrząsającej formie.
Runda Druga: HAMLET
Po krótkiej przerwie kompletnie zmieniamy klimat, czas i miejsce akcji. Na scenę wkroczy Hamlet uzbrojony w smartfona, piłę mechaniczną i muzykę AC/DC.
Tutaj duński książę nie jest melancholijnym filozofem w rajtuzach. To współczesny człowiek walczący o zachowanie zmysłów w świecie pełnym niechcianych powiadomień i cyfrowego szumu. De Búrca wciela się tu aż w osiem postaci, a partneruje mu na żywo basista Paweł Gocek.
Sam spektakl jest skondensowany do 80 minut, pozbawiony dłużyzn, czasem zabawny – bardzo wierny oryginałowi.
O Artyście
Peadar de Búrca to artysta, który nie boi się ani trudnych tematów, ani wielkich mistrzów. Niewiernych mężczyzn i „Wściekłe psy” traktuje tak samo – opowiada o nich fascynujące historie. Urodził się w irlandzkim Galway, zamieszkał w Gliwicach.
W Galway, rok po roku, wystawiał pełnowymiarowe inscenizacje Szekspira („Makbet”, „Hamlet” i „Król Lear”). Tu pisał felietony do „Gazety Wyborczej”, teksty do „Tygodnika Powszechnego” i książkę. W Irlandii wystawiał teatralne adaptacje „Wściekłych psów” i „Pulp Fiction” Tarantino. W Polsce pokazuje monodram oparty na „Roku 1984” Orwella oraz „Hamleta”, w którym wciela się w osiem różnych postaci.
Szczegóły wydarzenia
• Data: 18 stycznia 2026 (niedziela)
• Miejsce: Teatr Korez, Katowice
• Start: 16:00 (1984), 18:00 (Hamlet)
• Oba spektakle grane są w języku angielskim (w łatwo zrozumiałej wersji)
• Bilety: biletyna.pl
